Strona główna Kontakt Mapa Strony
Dzisiaj jest Piątek 03 Września 2010, Imieniny: Joachima, Liliany
Wersja polska  Deutsche version  English version  
Szukaj w serwisie
SZUKAJ
 
AKTUALNOŚCI HISTORIA SERWIS GOSPODARCZY EDUKACJA KULTURA SPORT TURYSTYKA URZĄD MIEJSKI W DĘBNIE INSTYTUCJE DANE STATYSTYCZNE MIASTA PARTNERSKIE SYMBOLE KOMUNIKACJA WĘDRÓWKI PO DĘBNIE GALERIA KONTAKT 
 
Gospodarka
 
Kultura
 
Sport
 
Ogłoszenia
 

 

Liczba odwiedzin
.: 2197247 :.

KOD na wyprawie w Serbii

Wyprawa do Serbii, w której uczestniczyliśmy od 26 czerwca do 1 lipca wraz z innymi grupami artystycznymi z Dębnowskiego Ośrodka Kultury pod wodzą samej pani Dyrektor Joanny Rau, okazała się zaskoczeniem. Gdy wcześniej wraz z Robertem Kujawą i Tomkiem Wesołowskim rozmawiałem o tej wyprawie, spodziewaliśmy się raczej „dziury zabitej dechami”. A tu spotkało nas zdziwienie. Nowy Sad okazał się być pięknym, tętniącym życiem miastem, skąpanym w bezlitosnym bałkańskim słońcu. Najbardziej zadziwiało nas to, że o każdej porze, każdego dnia miasto było pełne ludzi siedzących w ogródkach kawiarnianych. Nasze zdumienie tym faktem okazywaliśmy każdego ranka, gdy po męskim śniadaniu maszerowaliśmy przez miasto na miejsce zbiórki przed kolejną wyprawą. Warunki hotelowe, jakie nam zaproponowano, były wyśmienite (na pewno dla KOD-u), bowiem kwaterowaliśmy z kierowcami w wynajętym przez organizatorów mieszkaniu.

 

O Serbii dowiedzieliśmy się wiele, poznaliśmy trochę tamtejszą kulturę, odwiedziliśmy zabytki Nowego Sadu i twierdzę Petrovaradin, Sremskie Karlovci (tu degustowaliśmy miód, a dorośli wina w Muzeum Pszczelarstwa i Win), zwiedziliśmy dwa monastyry: Kruszydel i Staro Hopovo – świadectwa religii greckokatolickiej i związanej z nią historii Serbii. Jest to kraj, w którym nikt się nie spieszy, wszyscy są spokojni i mili. Nie mieliśmy trudności z porozumieniem, praktycznie z każdym można było porozmawiać po angielsku. Poznaliśmy też po części „nocne życie” Nowego Sadu, robiliśmy zakupy za niewielkie pieniądze, a przebojem gastronomicznym były „burki”, czyli coś w rodzaju pizzy z mięsem lub serem w środku.

W Miejskim Teatrze Lalki mieliśmy okazję zagrać nasze premierowe przedstawienie „Tak, tak”, ukończone tuż przed wyjazdem do Serbii, ale samo wykonanie nie obyło się bez technicznych komplikacji. Pracownicy teatru nie mogli zapewnić podwieszenia aktorów na sztankietach, więc zagraliśmy markując huśtanie się na linach, co i tak spotkało się z wielkim uznaniem przynajmniej pozostałych uczestników wyprawy, natomiast nie mamy pojęcia, co z tego zrozumieli Serbowie (nieliczni na widowni), bo jakoś nikt z nami o spektaklu nie rozmawiał. Przezabawny koncert udało się nam, Polakom zagrać w studenckim klubie w Nowym Sadzie, w którym nawet wentylatory nie dawały rady rozrzedzić gęstego od muzyki powietrza. Big band ze swoją wokalistką grał czadowo, dziewczyny z Dragonek tańczyły w każdym dostępnym miejscu, a na koniec my ze swoimi pieśniami karpackimi i macedońskimi porwaliśmy na tyle publiczność, że bez żalu wrzucali nam dinary do kapelusza, a szef klubu zaprosił na chłodnego schweepsa.

 

Ostatnią noc spędziliśmy w schronisku parku narodowego Serbii, Fruszka Gora. Był to czas ostatecznej integracji i pożegnania się z Serbią. Gospodarze schroniska przygotowali dla nas ucztę – grillowane mięsa z surówką i białym chlebem. Wieczór był deszczowy i naznaczony przygodą Michała Cholewińskiego i szefa big bandu. Wszystko jasne - serbskie niebo płakało, bo rano musieliśmy odjechać.

 

Byliśmy tam pięć dni, a czuliśmy jakbyśmy mieszkali tam od zawsze. Nie mieliśmy najmniejszej ochoty wracać do domu. Każdy przywiózł ze sobą jakieś pamiątki, a już na pewno wspomnienia. Nadal chcemy wrócić do Nowego Sadu i podejrzewam, że każdy z nas prędzej czy później znów trafi do tego miasta, że żaden z nas nie zapomni tej wspaniałej wyprawy, która otworzyła nas na kulturę tego kraju i pozwoliła bliżej poznać członków big bandu, grupy tanecznej i fotografów. Nie wiem jak inni uczestnicy, ale Teatr KOD z panem Anatolem na czele, jest zachwycony wycieczką i jej atmosferą.

M. Charęza i Wan
 
 
Copyright@2006 UM Dębno
Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego